Opis rzeczy, które robimy codziennie a nie wiemy dlaczego
RSS
poniedziałek, 18 lipca 2011
Kisiel instant to zwyczajny kisiel

Jakiś czas temu zaczęto reklamować kisiel "instant", którego nie trzeba gotować w garnku na ogniu, ale wystarczy zalać w kubku... Na czym polega "fenomen" kiślu? Na chwycie marketingowym.

kisielJak powstaje kisiel? Kisiel można z powodzeniem zrobić z dowolnego soku i mączki ziemniaczanej. Podać przepis? Nie o tym moj blog. W składzie kupnego kiślu równiez nzajdujemy skrobię ziemniaczaną no i jakiś wsad smakowy w proszku. Rozpuszczając w zimnej wodzie (koniecznie), tworzy się tzw. zol ze skrobii. Zole mają to do siebie, że np. pod wpływem temperatury (albo zmiany pH) przechodzą w żele. Dlatego po wlaniu zimnego roztworu skrobii do gorącej wody powstaje żel - czyli kisiel (w molekuły chyba nie będziemy się zagłębiać?)

Kisiel instant przygotowuje się identycznie jednak rozpuszczony w zimnej wodzie proszek zalewamy gorącą wodą. Kisiel jak ta lala, ale... Zrob to samo ze zwyklym kiślem,który jest o połowę tańszy a uzyskasz ten sam efekt. Powiem więcej, zrób to samo z sokiem i mączką ziemniaczaną a powstanie dokładnie to samo.

Wniosek: kisiel instant to taki sam kisiel jak każdy inny - to po prostu mączka ziemniaczana, a dlaczego jest o połowę droższy? Bo nie wszyscy o tym wiedzą...

Prawa chemii i fizyki są niezmienne. Kisiel też.

 

 

Tagi: kisiel
18:21, usualgirl
Link Komentarze (2) »
wtorek, 18 stycznia 2011
Sok z malin na przeziębienia

Już nasze babcie podsuwały nam sok z malin, kiedy leżeliśmy w łóżku chorzy. Sok ten nie dość, że smaczny, to naprawdę pomaga. Jak to działa?

malinyPrzyczyną przeziębień jezienno-zimowych zazwyczaj są wirusy (wirus grypy, rhinowirusy i inne). Wirusy po wniknięciu do naszego organizmu dążą do tego, by połączyć się z naszymi komórkami i niejako "zlać się w jedno" by później całkowicie bezczelnie wykorzystać całą maszynerię komórki, by uruchomić WŁASNĄ PRODUKCJĘ! To tak jak gdyby ktoś zbudował firmę, kupił wszystkie urządzenia i tu nagle przychodzi ktoś, kto wykrada cały ten mizerny trud i w efekcie produkuje to, co on sam potrzebuje. Tak właśnie działają wirusy.

Jest jednak na nie sposób. Można zapobiec wnikaniu wirusa do naszego DNA. Wirusy, aby wniknąć do naszego materiału genetycznego używają enzymu (białko) INTEGRAZA. Kwas galusowy, który jest w malinach unieczynnia ten enzym, w związku z tym wirus nie ma możliwości obrabowania nas. Innymi słowy kwas galusowy jest jakby kimś, kto łamie klucz i w związku z tym wirus nie daje rady już otworzyć sobie drzwi.

Ot cała tajemnica!

Pijmy sok z malin :) Są też dostępne preparaty i wyciągi z kwasem galusowym na bazie właśnie malin i innych roślin leczniczych.

 

piątek, 14 stycznia 2011
Po co dodajemy kwasu cytrynowego do buraczków?

Każda dobra gospodyni wie, że do barszczu i do ćwikły, zanim zacznie cokolwiek podgrzewać musi dosypać kwasku cytrynowego, albo dodać octu. Ale czy wie po co to robi? Na zatrzymanie koloru rzecz jasna, ale jak to działa?

barszczZa czerwoną barwę buraczków są odpowiedzialne związki z grupy betacyjanin. Są to jony obojniacze czyli takie, które w swej strukturze zawierają zarówno ładunek dodatni jak i ujemny

(CH3)3N+CH2COO (betaina)

W podwyższonej temperaturze te związki się rozkładają, są nietrwałe, dlatego trzeba zwiększyć ich trawość zakwaszając środowisko. Zakwaszenie powoduje wzrost jonów wodorowych w układzie, które przyłączają się do grupy COO- W tej sytuacji wypadkowa cząsteczki będzie miała ładunek dodatni i elektrostatycznie będzie przyciągała anion z kwasku cytrynowego (lub octowego). Taka struktura jest stabilna nawet w podwyższonej temperaturze. Oczywiście ten sam efekt otrzymamy po dodaniu jakiegokolwiek kwasu - nawet solnego - ale to grozi śmiercią :) Wybierajmy więc te spożywcze. Ale poeksperymentować warto ;)

 

wtorek, 11 stycznia 2011
Kiszenie ogórków czyli co tam się dzieje i jak przyspieszyć ten proces?

Kisimy ogórki co roku. Niektórzy z nas ogórki kupują w sklepach. Warto wiedzieć czym różni się zawartość słoika "swojskich" ogórków od tych "kupnych".

ogoryNa czym polega kiszenie?

Kiszenie to proces wywoływany przez specyficzne bakterie mlekowe, które wytwarzając kwas mlekowy zakwaszają ogórki. Sami wiemy, że im dłużej przetrzymujemy słoiki na półkach tym bardziej stają się one kwaśne. Jest to spowodowane namnażaniem się bakterii. Podobnie jest w przypadku otrzymywania zsiadłego mleka.

Wróćmy do przepisu na ogórki kiszone...

Do słoika ogórków dodaje się zwykle chrzanu, kopru, czosnku i niewielką ilość soli. Po co? Przede wszystkim dla smaku, ale nie tylko. Dodanie do zakiszanych ogórków tych składników ułatwia dodatkowo prawidłowy przebieg fermentacji. Czosnek czy też chrzan są naturalnymi antybiotykami czyli zawierają substancje zabijające lub inaktywujące bakterie. Dlaczego więc w tych warunkach bakterie które potrzebujemy w słoiku przeżyją a te, które odpowiadają za gnicie i psucie się żywności giną? Prawdopodbnie bakterie mlekowe są bardziej odporne na te czynniki, dzięki temu uzyskują przewagę nad tymi, których obecność psułaby nam ogórki.

Aby przyspieszyć kiszenie (w przemyśle), dodaje się określone szczepy bakterii kwasu mlekowego i syntetyczne substancje bakteriostatyczne a nawet zakwasza ogórki przez dodanie pewnej ilości kwasów syntetycznych. Sposoby te gwarantują twardość ogórków. Niestety przyspieszony przebieg fermentacji powoduje że tak kiszone ogórki mają gorszy smak i właściwości zdrowotne, ponieważ w czasie normalnej fermentacji poza kwasem mlekowym bakterie wytwarzają wiele innych substancji np. witaminę C

Ważne jest by po terapii antybiotykowej, której skutkiem jest zabicie tzw. dobrych bakterii z przewodu pokarmowego jeść dużo zsiadłego mleka lub właśnie kiszonych ogórków (nie polecam łączyć tych dwóch, bo może się to źle skończyć). Można też w tym czasie jeść jogurty lub też wspierać się probiotykami (czyli liofilizowanymi (wysuszonymi) bakteriamii z apteki)

 

 

niedziela, 02 stycznia 2011
Dlaczego farbowanie niszczy włosy?

Wielu z nas kojarzy farbowanie ot z farbą - i dobrze, jednak farbowanie włosób nie jest zwyklym pokrywaniem włosa warstwą koloru tak, jak gdybyśmy malowali kartkę papieru. Takie pokrywanie nie byłoby szkodliwe....

Farby do włosów są zazwyczaj szare kiedy miesza się je przed nałożeniem. Łatwo zorientowa się więc, że pokrycie włosów szarą farbą, gdyby było zwykłym pokryciem dałoby nam kolor szary... Cóż więc dzieje się w trakcie nakładania farby?

Farby do włosów zawierają zazwyczaj amoniak(czasem da się wyczujego zapach, choc na szczescie coraz rzadziej) i nadtlenek woduru. Jedna substancja jest utleniaczem (nadtlenek) druga reduktorem. Reakcje utleniania i redukcji (czyli oddawania i przyjmowania elektronów na atomy) i ich wzajemny stosunek decyduje o powstałym kolorze wlosów.

Te reakcje nie są zbyt zdrowe dla włosów, w szczególności dlatego, że sięgają aż do jego nasady. Między innymi dlatego po farbowaniu na ciemniejszy niż naturalny kolor, odrosty mamy ciemniejsze niż naturalne wlosy. Dopiero po jakimś czasie się to normuje.

środa, 29 grudnia 2010
Bo na kaca najlepszy jest etanol

Jest mnóstwo rad dotyczących zapobiegania i leczenia kaca: od soku pomidorowego czy porzeczkowego do znanego powiedzenia kabaretowego "bo na kaca najlepsze jest powetrze z pompki od materaca". Skąd biorą się objawy kaca i jak można je niwelować?

Najczęstszymi objawami kaca są ból głowy, suchość w ustach, niechęć do wszystkiego, nadwrażliwość na dźwięki. Skąd się to bierze? Trzeba przestudiować trochę chemię i metabolizm etanolu. Postaram się to przedstawić w miarę prosto i klarownie.

Suchość w ustach i ogromne pragnienie wynika z odwodnienia organizmu. Prawdopodobnie ból głowy jest przyczyną odwodnienia mózgu. Etanol to substancja osmotycznie czynna, czyli taka, która "wyciąga wodę z komórek" (zjawisko osmozy omawiałam przy okazji któregoś z moim wpisów). Brak wody w komórkach (szczególnie mózgu) to sygnał dla ośrodka pragnienia - efektem jest suchość i sięganie po kolejny litr wody.

Wniosek: Jeśli masz kaca pij dużo wody.

Zmęczenie i niechęć do życia może wynikać z niedożywienia komórek organizmu. Nasze ciało jest zaprogramowane tak, by najpierw zajmować się odtruwaniem organizmu. Etanol dla naszej wątroby to trucizna, więc nasz organizm mobilizuje wszystkie siły do tego, by najpierw odrtruć krew, a później zająć się żywieniem własnych komórek. Jeśli wątroba jest zajęta odtruwaniem nie ma czasu na takie procesy jak np. glukoneogeneza (czyli tworzenie glukozy z ciał ketonowych, których krąży mnóstwo we krwi po spożyciu alkoholu). Efektem jest brak energii i zły humor (dobrze wiemy jak czekolada poprawia wszystkim humor - jest to spowodowane podwyższeniem poziomu endorfin we krwi na skutek zwiększenia ilości glukozy) Brak glukozy to osłabienie, brak energii, zmęczenie.

Wniosek: Można spróbować jeść miód, który zawiera cukry proste (glukozę i fruktozę). Może to zniwelować objawy kaca.

Nudności mogą być spowodowane krążącym we krwi aldehydem octowym, który jest produktem przemiany etanolu. Ten proces nie jest dokładnie uzasadniony. Można jednak poprzez przyspieszenie wydalania aldehydu octowego z krwi zmniejszyć objawy kaca. Jednym ze sposobów jest jajko kurze. Któryś z aminokwasów (nie wiem który) podobno przyspiesza wydalanie tegoż aldehydu. Jest to jednak dość wątpliwe.

No i na koniec skąd wziął się pomysł na tzw. KLIN? Czyli dlaczego zapijanie kaca piwem może pomóc? Jedną z przyczyn kaca są prawdopodobnie neiwielkie ilości metanolu w alkoholach które pijemy. Są one tak niewielkie, że nie są dla nas trujące, jednak wywołują określone efekty w organizmie. Etanol i metanol mają bardzo podobną strukturę przestrzenną w związku z tym potrafią oddziaływać na te same receptory (receptory są zlokalizowane w komórkach naszego organizmu i są przeznaczone tylko dla określonych substancji. Po związaniu się tych substancji z receptorem, komórka zaczyna inaczej działać - inaczej w zależności od receptora, bo każdy receptor i każda substancja ma inne funkcje). W związku z tym, że zarówno etanol jak i metanol "trafiają w ten sam receptor" to wypicie piwa, powoduje to, że etanol zajmuje miejsce metanolowi, który już nie wywołuje negatywnych objawów. Wyobraźmy sobie szereg krzeseł oraz 10 kobiet(etanol) i jednego mężczyznę(metanol). Prawdopodobieństwo, że kobieta zajmie krzesło (receptor) jest większa. Wtedy już mężczyzna (metanol) zają tego miejsca nie może.

 

Tagi: kac klin
13:21, usualgirl
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Sok grejfrutowy z wódką czyli sposób na to, by "lepiej wchodziło"

Kolejna sprawa z cyklu - robisz a nie wiesz dlaczego. Jest powszechnie wiadomo, że sok grejfrutowy niejako wzmacnia działanie wódki (słyszałam, że nawet 4-krotnie). Jak to działa?

sokJak każda substancja wprowadzona do organizmu również alhokol musi ulec metabolizmowi w wątobie. Za reakcje przemiany alkoholu jest odpowiedzialny enzym: CYP P450, którego ilość spada, kiedy wypije się sok grejfrutowy (a konkretnie furanokumaryny w soku gejfrutowym są odpowiedzialne za ten efekt). Enzymy to białka, które katalizują(czyli przyspieszają) reakcje chemiczne w naszym organizmie. Logicznym jest, że jeśli za sprawą soku grejfrutowego ich ilość spadnie, to również wolniej będą przebiegały reakcje metabolizmu alkoholu w wątrobie. Efekt? Alkohol dłużej będzie krążył we krwi, a my pomimo tego, że wypijemy mniej, to dłużej nas będzie "trzymało". Podobnie jest z lekami. Ich stężenie we krwi utrzyma się dłużej jeśli będziemy długotrwale pić sok grejfrutowy. Czasem to dobrze, czasem nie. Różnie to bywa. Jakkolwiek warto takie rzeczy wiedzieć. Czy jednak popicie wódki sokiem grejfrutowym zwiększy nam efekt, który chcemy osiągnąć 4-krotnie? To raczej wątpliwe, jakkolwiek ogólnie zbyt duże dawki alkoholu nie są ani zdrowe, ani picie na umór nie jest niczym zabawnym, dlatego w następnym wpisie o kacu i dlaczego na kaca najlpszy jest podobno alkohol(!).

czwartek, 23 grudnia 2010
Błonnik

Ostatnimi czasy bardzo modny stał się błonnik, który to usprawnia pracę jelit i niweluje uczucie głodu przyspieszając tym samym proces odchudzania. Jak to działa?

błonnikBłonnik to ogólna nazwa na zespół polisacharydów (cukrów), które znajdują się w roślinach (konkretnie w ścianach komórkowych). Błonnik nie jest wchłaniany z przewodu pokarmowego, dlatego nie grożą nam dodatkowe kilogramy, choćby ilość spożytego błonnika była ogromna. Jednocześnie składnikiem błonnika są m.in. tzw śluzy, które mają tę właściwość, że pęcznieją pod wpływem wody. Co to daje? Ano zajmują one więcej miejsca w jelicie i żołądku, a zapełniając je likwidują uczucie głodu (receptory znajdujące się w ścianach np. żołądka pod wpływem rozciągania się ścian wysyłają sygnał do ośrodkowego układu nerwowego, że jedzenia jest ful i nie trzeba jeść). Praca jelit jest usprawniona - gdy śluzy pęcznieją pobudzana jest perystaltyka (motoryka, ruch) jelit.

Warto jeść więc błonnik :)

Produkty zawierające dużo błonnika: otręby zbożowe, mąka razowa, nasiona lnu, owoce (np. jabłka, śliwki)

Tagi: błonnik
19:44, usualgirl
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 grudnia 2010
Jak działają drożdże i proszek do pieczenia i co zrobić, gdy krem się waży?

ciastoZbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi świąteczne wypieki. Warto zastanowić się co właściwie dzieje się takiego w piekarniku, że ciasto rośnie, oraz co możemy zrobić wtedy, gdy wydaje się nam, że już "po cieście".

Zacznę od drożdży, bo to najprostsze. Drożdże to grzyby - żywe organizmy w skali mikro, które jak każdy z nas do życia potrzebują pożywienia. Gdy dostarczamy im jedzenia w formie czy to cukru czy mąki bardzo się cieszą i nie dość, że same jedzą to mogą się jeszcze dzielić, bo ciepło mają więc cóż więcej im do szczęści potrzeba?:) Dzielą się dzielą, jest ich coraz więcej, a przy okazji wydalają to, co im niepotrzebne - tak jak my produkują dwutlecek węgla, z tą różnicą, że my wydychamy je płycami, a one wydalają go wszędzie dookoła czyli do.... ciasta! Dziury w cieście to nic innego jak dwutlenek węgla, który próbuje 'wyjść z ciasta".

Na podobnej zasadzie działa proszek do pieczenia, który jest niczym innym jak wodorowęglanem sodu. Ten zaś pod wpływem kwasów, wody, temperatury wydziela dwutlenek węgla. Aby się o tym przekonać wystarczy polać proszek do pieczenia octem :)

Soda oczyszczona, której używamy do pieczenia piernika to również wodorowęglan sodu.

A teraz praktyczne rady chemiczne dotyczące rozwarstwiania się ciasta. Robiłam w wakacje sernik na zimno i jak to mówią jak się cżłowiek spieszy to się diabeł cieszy - dodałam za dużo serków homogenizowanych i białek na raz. Efekt był tragiczny - ciasto zaczęło się rozdzielać a białka odwadniać. Szybko jednak przeanalizowałam sytuację i dodałam samych żółtek z cukrem i trochę serka. Ciasto zaczęło z powrotem łączyć się. Co się stało?

Ciasto takie jak sernik czy też różnego rodzaju kremy do ciast to emulsje. Co to takiego emulsja? Jest to układ dwóch faz : wodnej i tłuszczowej (innymi słowy mieszamy serki, białka z tłuszczem itp.). Zwykle tłuszcz z wodą jest nie do połączenia, ale jeśli się postaramy możemy to osiągnąć. Trzeba dodać do takiej mieszanki czegoś, co rozpuszcza się i w wodze i w tłuszczu(tak właśnie działa płyn do mycia naczyń). Co takiego w cieście potrafi rozpuszcać się i w tłuszczach i w wodzie? To żółtko, a konkretnie lecytyna w żółtku (tzw. emulgator). Jeśli ciasto rozwarstwia się to znaczy, że dodaliśmy na raz zbyt dużo fazy wodnej lub tłuszczowej i emulsja uległa zniszczeniu. Żeby ją naprawić trzeba dodać emulgatora - w tym wypadku żółtka. Teoretycznie dodając płynu do mycia naczyć też powinno wszystko wrócić do normy, ale oczywiście nikt nie lubi Ludwika w smaku :)

Udanych wypieków!

 

niedziela, 19 grudnia 2010
Zachowywanie świezości jajek i koncentratu pomidorowego

Gdzieś natknęłam się na takie domowe rady-w celu zachowywania świeżości jajek, nalezy je smarować olejem. Podobnie jest z koncentratem pomidorowym - należy pokryć go warstwą oleju i nie pojawi się na nim pleśń.

koncentratJaki jest sekret tej zagadki? Często romimy coś, nie zdając sobie sprawy co właściwie dzieje się takiego, gdy pokryjemy coś warstwą oleju.

Otóż bakterie i grzyby, które sa odpowiedzialne za psucie się żywności, mogą mnożyć się jedynie w obecności wody (niektóre tez wymagają tlenu). Jeśli pokrywamy żywność warstewką oleju szczelnie zamykamy bakteriom dostęp do wilgoci i tlenu, a jednocześnie zabieramy im miejsce do bytowania - bakterie nie mogą funkcjonować w oleju (stąd takie długie terminy ważności różnorakich olejów).

Na tej samej zasadzie polega konserwowanie potraw poprzez suszenie - niejako zabieramy bakteriom wodę a co za tym idzie możliwość do namnażania.

Jeśli chodzi o zamrażanie lub chłodzenie żywnośći w lodówce,tu już jest nieco inna sprawa. Większość bakterii bytujących na produktach spożywczych to bakterie wymagające ok. 20-30 stopni Celcjusza, by móc się rozwijać. Jeśli temperaturę obniżamy to automatycznie pozbawiamy ich możliwości mnożenia. Im niższa temperatura tym gorzej dla drobnoustrojów.

Dlaczego solimy przetwory? Sól przecież też jest konserwantem. Przy tym punkcie należy wyjaśnić zjawisko osmozy, które polega na tym, że woda swobodnie przemieszcza się do tych miejsc, gdzie jest jej mniej. Innymi słowy - jeśli do jednego pojemnika wrzucimy dużo soli, do drugiego tylko wodę i połączymy błoną półprzepuszczalną to woda będzie chciała stężenia po obu stronach błony wyrównać - jony soli również będą się przemieszczać do czasu(to już dyfuzja, ale mniejsza o to), gdy ustalą się jednakowe stężenia. Bakterie to żywe organizmy, więc potrafią jony zatrzymywać, ale woda może przenikać przez nie. Stąd też soląc słoik z ogórkami zwiększamy stężenie w środowisku, w którym znajduje się bakteria. Woda próbuje wyrównać stężenia i wypływa z bakterii - tym samym bakteria umiera. Podobnie jest z cukrem i słodzeniem kompotów.

Działa? Musi ;)

 

21:14, usualgirl
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Moje blogi:
odwagi.blox.pl
moje wiersze